|
We wtorek 12 września na lotnisku Aeroklubu Bielsko-Bialskiego odbyło się laszowanie Diany 2. Przystąpiłem do niego wraz z dwoma kolegami z SKNJ oraz naszym trenerem Leszkiem Staryszakiem. Dodatkowo w laszowaniu udział wzięło jeszcze dwóch juniorów spoza kadry.
Możliwość wylaszowania tak wyczynowego szybowca jak SZD-56-2 "Diana 2" była dla mnie ogromnym zaszczytem. Jeszcze parę miesięcy temu nie przyszłoby mi nawet do głowy, że wykonam takowy lot. Starania naszego trenera przeszły wszelkie oczekiwania, umożliwił nam juniorom wylaszowanie i nie tylko, szybowca, który do niedawna w moim/naszym mniemaniu był dostępny tylko dla elity polskiego szybownictwa. Cytując Pana Henryka Muszczyńskiego mógłbym powiedzieć, że: "LOT MINĄŁ BEZPROBLEMOWO". Szybowiec
zrobił na mnie ogromne wrażenie, cały jego majestat okazał się dla mnie jak najbardziej potwierdzony. Dianę pilotowało mi się z ogromną przyjemnością. Jestem zbyt mało doświadczonym pilotem, żeby mówić o wadach tego szybowca, dlatego wspomnę o jego wspaniałej sterowności, doskonałości, którą (mimo iż 42 minutowy lot w pobliżu lotniska to zbyt mało na jej przetestowanie) dało się odczuć - można powiedzieć że szybowiec leci, leci i leci :). Ergonomia oraz wykonanie kabiny sprawiły, iż czułem się
bardzo komfortowo. Chciałbym serdecznie podziękować Panu Bogumiłowi Beresiowi,Panu Stanisławowi Ogrodzkiemu oraz Leszkowi Staryszakowi za umożliwienie i organizację laszowania Diany 2.
Sebastian Stępak

|