2008-06-01 |
|
|
|
Pierwszy czerwca przyniósł sporo niespodzianek - termika była, mimo, że nie było jej widać (piękna bezchmurna), latało się całkiem nieźle mimo porannych zapowiedzi, że lepiej jechać nad morze ;), a przed wieczorem jeden z naszych pilotów zameldował się na polu. Ekipa była silna i gotowa, i bardzo dobrze się stało, bo Pirata ciężko by było inaczej "wydobyć". Zobaczcie zresztą sami... |
| Webmaster
DO GÓRY |