09.10.2004r.
Okiem warszawiaka.
Sezon szybowcowy 2004 zbliża się
nieuchronnie do końca. Jak co roku w ten smutny czas dla podniesienia
ducha lotniczej braci w Aeroklubie Grudziądzkim organizowane są Zawody
na Celność Lądowania. Na razie bez imienia - czekamy na propozycje. 9
października br. startowało 34* zawodników z Lisich Kątów i aeroklubu
(ów) ościennego (ych), konkretnie z Aeroklubu Warmińsko-Mazurskiego**.
Zgodnie z oczekiwaniami poziom zawodów był bardzo wysoki. Perspektywa
cennych nagród (Zbyszek Domaradzki) i grzanego wina wieczorem (Krzysztof
Strzyżewski)
zagrzewała do współzawodnictwa. W przerwie pomiędzy zmaganiami
sportowymi a zajęciami wieczornymi chętni wzięli udział w składaniu
życzeń Monice z domu Śliwińskiej i jej Wybrankowi, które odbyły się
typowo, tj. po ceremonii zaślubin, w kościele w Tarpnie. Padało. Nad kościołem
latały dwa samoloty, najprawdopodobniej spóźnialscy.
Po zawodach na małej scenie naszej placówki (ognisko) odbyła
się grzańcowa kiełbasiada połączona z Lotniczym Festiwalem Małych
Form Muzycznych. Impreza wypadła imponująco. Aktywne przewodnictwo grupy
muzycznej z Olsztyna (Krzyżak śpiewać może) przy współudziale
elementów napływowych (Ogórek) pobudziło ducha rodzimych, Lisio-Kąckich
talentów. Do historii przejdzie popis Grzesia Łubkowskiego i
prawykonanie księżycowej ballady (solo z gitarą!).
Wielkie podziękowania należą się
organizatorom (George z rodziną), instruktorom (Benek, Darek D, Kaziu,
Henio, Ogonek), pomagierom (tłum) i sponsorom (Krzysztof Strzyżewski i Zbyszek
Domaradzki). Dziękujemy i żałuj, kto
nie był!!!!
Wyniki z zawodów zamieszczone są w
dziale "informacje".
W niedzielę obyły się coroczne zawody na szybkość
demontażu szybowców w małym gronie.
W.W.
* ) do sprawdzenia
**) Płocki chyba też

|