|
Tylko bezchmurna :( , dało się jednak powisieć nad lotniskiem i nasza młodzież dzielnie walczyła z mamusią ziemią, która za wszelką cenę chciała ich ściągnąć na swoje łono.
A rano.... była mgła. Otuliła Lisie i nie pozwalała nam zacząć latać. W końcu jednak za namową słonka opuściła lotnisko męcząc dolinę Wisły. Jej białe jęzory wdzierały się nad Gudziądz tworząc niepowtarzalne widoki. Zresztą popatrzcie sami. Czasami warto jest się wzbić nad szarą mgłę...... bo tam inny świat. Niby taki odległy a tak blisko.
Pozdrawiam Ogonek

|