WSTECZ


20.09.2005r.
Obejrzałem Spitfire'a



   Dzisiaj byłem w Krakowie i starczyło nawet czasu by udać sie do muzeum. Pogoda była piękna, więc zdjęcia w plenerze mają piekne kolory. Najważniejsze było"zobaczyć Spitfire", chyba jedyny oryginał na statycznej wystawie w muzeum w skali światowej, reszta to już tylko makiety. Oryginalne Spitfire'y są przywracane do stanu lotnego i nie mają czasu na bezczynne stanie na wystawce. P 11 c mimo remontu wykonanego kilka lat temu nie wygląda budująco. Kilka "rur' doczekało się nowej farby i ładnie się prezentują w słońcu, na tle trawy, reszta z nich rdzewieje. Ciekawie mają pomalowanego Pociaka, z radzieckimi gwiazdami i szachownicą. Gdyby tak został pomalowany budowany w Bydgoszczy mógłby zostać ozdobą wielu pokazów. Kołując drogą kołowania Brawo do pasa 07 zrobiłem fotkę kilku An 26 z całego rzędu, który stoi na Balicach. Załączam foki z tablicy przyrządów. Jak wysoko leciałem? Pytanie dla mniej wprawionych.

Pozdrawiam Wszystkich Sympatyków Lotnictwa
D.K.



Michał K                                              DO GÓRY