|
Dzisiaj byłem w Krakowie i starczyło nawet czasu by udać sie do muzeum. Pogoda była piękna, więc zdjęcia w plenerze mają piekne kolory.
Najważniejsze było"zobaczyć Spitfire", chyba jedyny oryginał na statycznej wystawie w muzeum w skali światowej, reszta to już tylko makiety. Oryginalne Spitfire'y są przywracane do stanu lotnego i nie mają czasu na bezczynne stanie na wystawce.
P 11 c mimo remontu wykonanego kilka lat temu nie wygląda budująco. Kilka "rur' doczekało się nowej farby i ładnie się prezentują w słońcu, na tle trawy, reszta z nich rdzewieje.
Ciekawie mają pomalowanego Pociaka, z radzieckimi gwiazdami i szachownicą. Gdyby tak został pomalowany budowany w Bydgoszczy mógłby zostać ozdobą wielu pokazów.
Kołując drogą kołowania Brawo do pasa 07 zrobiłem fotkę kilku An 26 z całego rzędu, który stoi na Balicach.
Załączam foki z tablicy przyrządów. Jak wysoko leciałem? Pytanie dla mniej wprawionych.
Pozdrawiam Wszystkich Sympatyków Lotnictwa
D.K.

|